Anthony Robbins – światowy guru wystąpień motywacyjnych mówi: „Ten, kto ma wystarczająco mocne DLACZEGO, zniesie każde JAK”. To prawda! Posiadając odpowiednio silne motywy do działania, robimy rzeczy, których nie bylibyśmy w stanie wykonać w normalnych warunkach.

Jednym z takich przykładów jest Rosalie Bradforr, która zmarła jako 63-letnia kobieta, pomimo względnego sukcesu dietetycznego. Mając zaledwie 15 lat, ważyła ponad 140 kg! W styczniu 1987 r. osiągnęła swoją szczytową wagę: 544 kg! Wtedy zrozumiała, że czas najwyższy podjąć drastyczne kroki, gdyż w przeciwnym razie może stracić nie tylko zdrowie, ale i życie. Zaczęła się odchudzać i udało się jej zrzucić 408 kg, dzięki czemu została wpisana do Księgi rekordów Guinnessa. Ona motywowała się tzw. kijem. Są też osoby, które motywują się do ćwiczeń i diety, bo chcą poprawić swój wygląd i mieć piękną sylwetkę. Tak więc chodzenie na siłownię czy pozostawanie na diecie może być wynikiem zupełnie różnych motywów. Nazywamy to „motywacją OD–DO” lub bardziej popularnie „motywacją za pomocą kija i marchewki”. Jedni idą na siłownię, bo chcą schudnąć, a drudzy, bo chcą lepiej wyglądać. Twój pacjent ma także określoną motywację, przychodząc do ciebie. Najczę- ściej pacjenci trafiający do lekarza dentysty przychodzą z powodu bólu – to główny motywator większości pacjentów. Wynika zwykle z braku świadomości pacjentów. Jeśli chcesz motywować pacjentów do przychodzenia do ciebie na wizyty stomatologiczne, musisz zbudować w pacjencie wystarczające DLACZEGO? I wystarczająco silne PO CO? DLACZEGO to wszystkie argumenty, które mogą stanowić dla pacjenta zachętę do wizyty, pomagające uniknąć przykrych konsekwencji zaniedbania. A oto przykład: przychodzi do ciebie pacjent i ma 7 zębów do leczenia. Jakich argumentów używać, żeby zmotywować go do leczenia? Możesz mówić do niego w kontekście zachęty: szybsze wyleczenie próchnicy to gwarancja na niższe koszty leczenia, większa szansa na zatrzymanie zębów do końca życia, krótszy czas leczenia i co najważ- niejsze, mniejszy dyskomfort i ból podczas wizyt. Z drugiej strony, możesz mówić do pacjenta o tym samym w kontekście moż- liwych konsekwencji zaniedbania obecnego stanu. Wykorzystaj takie argumenty, jak: zaniedbując obecny stan pacjent naraża się na ból podczas leczenia, później leczenie może być trudniejsze i dłuższe; jest szansa, że potem ząb zacznie boleć i leczenie jest wtedy o wiele bardziej kosztowne; mimo wyleczenia bolącego zęba, staje się on martwy i szansa, że przetrwa do końca życia jest zdecydowanie mniejsza. Dawanie argumentów DLACZEGO warto wyleczyć ząb daje pewność, że zaczynamy działać na motywację naszego pacjenta. Ze względu na stosunkowo niewiele czasu, którym dysponujemy podczas wizyty, najlepiej od razu zacząć mówić argumentami motywują- cymi, pozytywnymi i negatywnymi aspektami leczenia zębów – wtedy można zaobserwować, na które argumenty pacjent reaguje bardziej („kij” czy „marchewka”). Dzięki temu, będziemy mogli mówić do niego jego systemem motywacyjnym i bardziej go motywować. Drugim ważnym elementem jest PO CO? W tej kategorii są wszystkie konteksty życiowe, które ulegają polepszeniu dzięki wizytom w gabinecie stomatologicznym: zdrowie, relacje, rodzina, atrakcyjność, pieniądze. Dla tych aspektów jesteśmy w stanie zrobić bardzo wiele w naszym życiu. Chcąc zmotywować pacjenta do szybszego podjęcia leczenia zachowawczego, mo- żemy zastosować argumenty typu: Zdrowie – pozbycie się tych bakterii wpłynie na lepsze samopoczucie i nie będą one już powodować przewlekłego zapalenia. Relacje – oceniając drugą osobę, zwracamy uwagę na stan uzębienia, a osoby z ładnym uśmiechem są lepiej postrzegane w otoczeniu. Rodzina – dzieci zawsze patrzą na przykład, który dają im rodzice i kiedy rodzic ma zdrowe zęby, to dzieci też chętniej dbają o zdrowie jamy ustnej. Atrakcyjność – zęby to wizytówka człowieka: im ładniejszy uśmiech, tym osoba jest bardziej atrakcyjna. Pieniądze – mając zdrowe zęby i przychodząc regularnie na wizyty kontrolne, oszczędzamy na leczeniu i pieniądze możemy wydać na cokolwiek innego, np. wakacje. Przy konstruowaniu tego typu motywacji należy unikać sformułowań „powinien”, „musi”, „nalegam” – pacjent nie może czuć się naciskany, bo włączą się wówczas mechanizmy obronne i zacznie odpierać argumenty. Trzeba także pamiętać, że jeśli pojawią się jakiekolwiek obiekcje, to zamiast dawać kontrargumenty, lepiej zaakceptować zdanie pacjenta i poszukać wspólnego alternatywnego zdania. Na każdego działają różne motywatory, ale jeśli mówimy w kontekście DLACZEGO i PO CO, pacjent zacznie odczuwać o wiele większą motywację do leczenia niż było to wcześniej. Umiejętność uświadamiania i motywowania pacjentów do kompleksowego leczenia jest umiejętnością całkowicie fundamentalną i niezbędną w karierze każdego skutecznego dentysty

WordPress Image Lightbox Plugin